Proszę czekać, trwa ładowanie strony...




 


 Ryszard Makowski  -  resocjalizacja

   oraz  inne moje pasje i zauroczenia
 

 Będzie mi bardzo miło, jeśli moje wiersze,

 zdjęcia, refleksje i wspomnienia,

 będą także dla Ciebie subtelną inspiracją

do aktywnego życia i własnej twórczości
 

  http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Franciszek_Makowski  

  Kontakt:    turmak@wp.pl , http://nasza-klasa.pl
  Tel:  799 016 704   lub    507 463 638
 
  Polecam też swoje książki (w wersji tradycyjnej lub elektronicznej):    
    - "Za murami poprawczaka"
    - "Z rodzinnego gniazda" - link: https://ridero.eu/pl/books/zrodzinnego_gniazda/ 
   - "Poradnik zimowego grzybiarza"
   - link: https://www.e-bookowo.pl/poradniki/poradnik-zimowego-grzybiarza.html
  a także wyd. zbiorowe: "Poetycki almanach Kurpiszczyzny"
                     oraz: "Ze Studziennej"  i :"Kawiarniane strofy"
   
     
   
 
 

 

Archiwum

Moi młodzi przyjaciele!
Są tu uwagi i spontaniczne wypowiedzi studentów APS na temat naszych wspólnych zajęć w roku 2006/7

 Moi młodzi przyjaciele!

 

         Bardzo się wahałem, czy udostepnić w Internecie  te Wasze anonimowe i spontaniczne uwagi oraz  odczucia dotyczące naszych zajęć z diagnozy resocjalizacyjnej, które napisaliście mi na kartkach. Oceniacie mnie tam bowiem tak wysoko i Wasze wypowiedzi są tam tak serdeczne, że ktoś z zewnątrz może nas po prostu podejrzewać o jakąś zmowę, dydaktyczny przymus lub manipulację. Wy oczywiście dobrze wiecie,  jak było naprawdę, i chociaż ja sam oceniam siebie znacznie surowiej, to przecież nie byłbym szczery, gdybym Wam nie powiedział, że tymi bardzo  życzliwymi wypowiedziami na kartkach i w Internecie – sprawiliście mi i nadal sprawiacie ogromną radość i dostarczacie wielkiej pedagogicznej  satysfakcji. Nie ukrywam, że traktuję je też , jako swoiste wynagrodzenie, za tą moją pracę z Wami - znacznie cenniejsze od formalnie zarobionych tu pieniędzy. Dlaczego jednak zdecydowałem się te wszystkie Wasze wypowiedzi, przepisać drukiem, aby były one bardziej czytelne i dosłownie, bez żadnej korekty i żadnych skrótów – zacytować je w tym artykule? Przecież – nie po to, aby się tym chwalić, czy samolubnie delektować, chociaż być może tak to wygląda lub do takich prostych stwierdzeń prowokuje. Myślę, że przynajmniej Wy, mnie o to nie podejrzewacie i dobrze wiecie, że traktuje je przede wszystkim, jako bardzo ważny materiał samokształceniowy i cenny doping do jeszcze lepszej, dalszej pracy. Cytuję je tu jednak publicznie z dwu, bardzo istotnych powodów.

Powód pierwszy jest prosty i dość oczywisty – macie prawo znać opinię tzw. ogółu słuchaczy, na temat naszych wspólnych zajęć i ich prowadzącego, więc ja po prostu spełniam to naturalne oczekiwanie i konkretne  życzenie, wyrażane przez wielu z Was, w różnych wcześniejszych rozmowach.

     Powód drugi jest bardziej skomplikowany, ale mam nadzieję, że spotka się on także z należytym zrozumieniem. Otóż panują dziś powszechnie takie oto opinie, że „mamy byle jaką młodzież” a „studia, zwłaszcza zaoczne są tylko parodią i okazją do ściągania kasy”. Że „studenci się totalnie obijają i nikt, nie jest w stanie ich czymkolwiek zainteresować”, że „nienawidzą oni żadnych systematycznych zajęć, więc albo opuszczają je nagminnie, albo traktują jako okazję do leczenia kaca, wygłupów, lub  słodkiej drzemki” . Że są „opryskliwi, wulgarni i cyniczni, i nie uznają żadnych autorytetów”, itp., itd... Jednym zdaniem  - „praca ze studentami, to dziś ponoć czarna rozpacz, bez żadnej szansy, na jakakolwiek, pedagogiczną satysfakcję”. To są niemal dosłowne cytaty, często powielane przez wielu ludzi, także z różnych, bardzo  zacnych, naukowych środowisk.

     Ja myślę, że jest to bardzo krzywdzące uproszczenie. Obok młodzieży rzeczywiście bardzo  cynicznej i trudnej, ale też przecież jeszcze nie straconej, mamy także  – młodzież naprawdę wspaniałą! Ci młodzi ludzie potrafią być wrażliwi, uczynni, żywo zainteresowani tym co się do nich mówi i otwarci na ludzi autentycznie im życzliwych. Już św. Jan Bosko dokładnie to zauważył i zawsze mocno podkreślał, że młodego człowieka nie wystarczy tylko kochać, on musi jeszcze wiedzieć i czuć, że jest naprawdę kochany, również wtedy kiedy się od niego wiele wymaga, gdy go  się każe lub ostro strofuje. Jest wtedy realna szansa na to, że taka „pedagogiczna miłość”, będzie kiedyś  odwzajemniona, z wielkim pożytkiem dla obu stron.  Wcale nie musi to prowadzić do spoufalenia czy rezygnacji z ambitnych celów, nie grozi też żadną dewaluacją posiadanego już autorytetu, o ile tylko jest on autentyczny, a nie fałszywy. Autorytet oparty jedynie na strachu, wyrachowaniu czy tzw. dydaktycznej przemocy, zawsze bardziej rani, niż uszlachetnia i zwykle zanika lub bardzo blednie wraz z końcem formalnego uzależnienia, a czasem wręcz prowadzi do destruktywnej nienawiści. Nie chodzi tu oczywiście o to, aby wobec młodych ludzi być szeroko uśmiechniętym, naiwnym ciapciakiem - można, a czasem nawet trzeba być „twardzielem”, ale zawsze - z ludzką twarzą i ludzkim sercem. Młodzież zawsze się trochę buntowała przeciwko starszemu pokoleniu i narzuconym jej zwyczajom, wymaganiom i rygorom - bywało to nawet cennym motorem postępu, ale też zawsze młodzi ludzie szukali prawdziwych auotorytetów, i dobrych przykładów  do naśladowania. Przywilejem młodości jest też – spontaniczna ciekawość, którą przecież z dużym powodzeniem można wykorzystać do bardzo przyjemnej,  wręcz - „bezstresowej nauki”. Bardzo dobrze jeśli wiedzę teoretyczną udaje się przy tym ilustrować konkretnymi faktami z własnej praktyki. Młodzież, jako mniej doświadczona – bardzo spontanicznie  to przeżywa i wysoko ceni. A jeśli ktoś uczący, takiego doświadczenia  jeszcze nie ma? No cóż,  ma on zwykle  wtedy inny, niezwykle cenny atut, którego ja już niestety  nie mam. Jest to – jego młodość, która  odpowiednio spożytkowana  - może czynić cuda, także – te pedagogiczne! Młodzieńczy zapał sprzyja więc także tej - przyjemnej,  bezsteresowej nauce i oby było go jak najwięcej.  Nie chciałbym tylko, aby to sympatyczne pojecie – „bezstresowej nauki” było nie opacznie mylone z tzw. „bezstresowym wychowaniem” i dobrze znanym hasełkiem – „róbta, co chceta!”. To jest przecież wielka i niebezpieczna bzdura, którą mam nadzieję - szybko skoryguje samo życie.

      Wasze wypowiedzi są właśnie wymownym dowodem na to, że młodych ludzi można autentycznie zainteresować - i to nawet wcale nie łatwą tematyką i nie łatwymi problemami naszego życia. Jest to też piękny i wzruszający przykład odwzajemniania uczuć szacunku i przyjaźni mimo - tak dużej różnicy wieku. Jestem głęboko przekonany, że te Wasze szczere wypowiedzi, mogę być bardzo cenną zachętą i pedagogiczną inspiracją nie tylko dla mnie, ale - dla każdego, kto zechce je uważnie przeczytać i głęboko przemyśleć. Z taką właśnie nadzieją i takim przesłaniem, chcę się nimi podzielić z innymi, zwłaszcza - z koleżankami i kolegami mniej lub bardziej zniechęconymi do takiej pedagogicznej pracy. To bardzo ważne, aby wiedzieć, czego naprawdę oczekują od nas studenci, jak nas widzą, na co zwracają szczególną uwagę, co jest dla nich ważne, a co mało istotne,  co ich zniechęca, a co dopinguje do lepszej nauki i piękniejszego życia. To, że akurat studenci piszą tutaj o mnie i o naszych zajęciach – nie jest może takie ważne, i poza mną i moimi bliskimi, nie musi to wcale nikogo cieszyć ani absorbować. Jednak te wszystkie wymieniane tu cechy pożądanego wykładowcy oraz dydaktyczne i poza dydaktyczne aspekty pracy i jego kontaktu ze studentami, które przy tej okazji są tu wyraźnie akcentowane - są przecież bardzo ważne w sensie ogólno-pedagogicznym.  Myślę, że warto jest tym spontanicznym wypowiedziom poświecić trochę swego czasu i trochę życzliwej uwagi, bo jak to ciągle podkreślam – przy odrobinie skromności i dobrej woli...od studentów też można się wiele nauczyć!  

 

     Oto moja niedawna zachęta do podzielenia się swymi uwagami i wszystkie Wasze wypowiedzi, w kolejności losowej, dosłownie spisane z dostarczonych mi kartek, których skany i fotokopie są do wglądu i ewentualnego porównania w naszej „pobieralni”:

 

 

„Moi  Drodzy Studenci!

Niebawem skończymy nasze zajęcia i może nigdy się już nie spotkamy.Chciałbym jednak ten nasz dobry kontakt utrzymać jak najdłużej. Zawsze też możecie wejść na moją stronkę: www.rysmak.jasky.pl  i coś tam przeczytać, czy dopisać.

Mam też do Was pewną prośbę. Chciałbym, abyście niezależnie od waszych dotychczasowych, bądź przyszłych wypowiedzi i komentarzy na wspomnianej stronce, napisali mi na kartkach swoje własne uwagi i odczucia dotyczące naszych zajęć.

Oczywiście, mają to być wypowiedzi szczere, dobrowolne i anonimowe, i nie będą one w żaden sposób uwzględniane przy zaliczeniach. Nie musicie mnie oszczędzać – przeczytam z refleksją i pokorą wszystkie Wasze wypowiedzi, także te najbardziej ostre, krytyczne i kontrowersyjne. Takie szczere wypowiedzi są dla mnie bardzo ważne i często o nie proszę przy okazji różnych szkoleń, prelekcji czy wykładów. Ja się po prostu wielu rzeczy ciągle jeszcze uczę – także od swoich słuchaczy i będzie mi bardzo miło, jeśli i Wy, zechcecie być także moimi recenzentami i nauczycielami. Z góry za to dziękuję bzyczę Wam wspaniałych pedagogicznych osiągnięć i pięknego życia – Ryszard Makowski

 

 

„Diagnoza w resocjalizacji; mgr Ryszard Makowski

 

      Zajęcia bardzo interesujące, w dużej mierze wykładowca korzystał z wiedzy praktycznej popierając ją teorią. Okazywał serdeczny stosunek do studentów, to człowiek otwarty na innych i ich problemy. Zajęcia ciekawe, w oparciu o doświadczenie wzbogacone o nietypowe materiały dydaktyczne np. kasety wideo z autentycznymi nagraniami z młodzieżą, listy, książki, własne pamiątki. Pan Makowski wie jak wzbudzić w studentach zainteresowanie. Jego duże doświadczenie zawodowe, poczucie humoru sprawia, że na zajęcia przychodziłam z chęcią a wychodziłam nie zmęczona i z przekazanym materiałem. Pan Ryszard Makowski swoją postawą wobec nauki i ludzi przyciąga słuchaczy i uczy prawidłowej postawy nie tylko wobec młodzieży społecznie niedostosowanej, ale przede wszystkim wobec drugiego człowieka. Samym sobą daje przykład pozytywnych cech wychowawcy, które z pewnością można wykorzystać w pracy. Nie wyróżnia studentów, ocenia i traktuje sprawiedliwie. Z zajęć jestem bardzo zadowolona. Uczestniczyłam w 100% zajęć i uważam, że wiedzę wyniesioną z zajęć wykorzystam w pracy zawodowej, a poza tym sądzę, że nasza uczelnia zyskała w osobie Pana Ryszarda Makowskiego bardzo dobrego wykładowcę. To człowiek otwarty, serdeczny, z pozytywnym nastawieniem do drugiego człowieka, a jednocześnie podchodzący z dużą pokorą i szacunkiem do innych.”

 

 

 

           „Panie magistrze niełatwo jest napisać taka opinię, jeśli należy pisać o Kimś, takim jak Pan. Muszę przyznać, ze to były jedyne zajęcia na które z ogromną przyjemnością uczęszczałam i wcale nie dlatego, żeby zdobyć większą wiedzę, ale po to by móc spotkać Pana i kolejny raz podziwiać Pana zapał, pracę, oddanie swoim studentom. Obecnie studia są formalnością, czasem do dnia do dnia wpisu nie znamy wykładowcy, bo albo ze zwykłego lenistwa nie uczestniczymy w zajęciach, albo wykładowca ma ważniejsze sprawy i wcale się nie pojawia na wykładzie, czy ćwiczeniach. Chciałabym ująć to wszystko w jakieś sensowne słowa, ta, aby w pełni napisać wszystko co bym chciała.

      Myślę, że jest Pan cudowną osobą, pełną życia, entuzjazmu, chęci, miłości, ze czuje się Pan spełniony nie tylko jako mąż, ojciec, dziadek, ale także, a może przede wszystkim, jako wspaniały pedagog i wychowawca. Potrafił nas Pan zawsze zachęcić do udziału w swoich zajęciach i przekazać nam tyle wiedzy ile to było możliwe, ale wiedzy...tej, która nam studentom była, jest i będzie zawsze potrzebna...nie książkowej, nie odczytanej z jakiegoś kiepskiego referatu lub Internetu. Myślę, ze każdy z nas na długi czas zapamięta te fascynujące opowiadania i skorzysta z nich w swojej praktyce o wiele chętniej niż z suchych treści w podręcznikach.

       Bardzo podoba mi się Pana strona, na której można przeczytać wiele ciekawych rzeczy, a czytając niektóre opowiadania - także wzruszyć. Gdy czytałam o Andrzeju, który zabił swoją matkę, płakałam jak małe dziecko, podziwiając Pana postawę...bo to jest w Panu najcenniejsze...ze jest Pan CZŁOWIEKIEM! Wspaniałym człowiekiem, który poświecił się swojej pracy. Tak trudno być obiektywnym i sprawiedliwym wśród młodzieży trudnej, tak trudno okazać serce zabójcom, matkobójcom, gwałcicielom, pedofilom...Pan to potrafi...myślę, że to piękne i choć wielu z nas kończy ten kierunek, nie każdy dostanie ten dar, który Pan dostał...zamiłowanie do zawodu. Moja praca magisterska dotyczy cech „idealnego” wychowawcy, gdybym mogła dopisać dodatkowy rozdział, napisałabym o Panu.

         Cieszę się, że mieliśmy przyjemność Pana poznać, że zajęcia były prowadzone, w taki, a nie inny sposób, że forma zaliczenia nie była jakimś kosmicznym egzaminem. Cieszę się, że umożliwił nam Pan pobyt w Laskowcu i pokazał teorię przekazaną na zajęciach – w praktyce.

          Z całego serca serdecznie dziękuję za wszystko co my studenci dostaliśmy od Pana. Życzę powodzenia, wielu sukcesów w życiu i dalszego spełnienia. Gratuluję Panu tego wszystkiego, co Pan osiągnął i tego co dał Pan chłopakom z Poprawczaka, bo jestem pewna, ze gdy Pan był ich wychowawcą i dyrektorem, oni czuli, że mają w Panu cudownego PRZYJACIELA!

          Kiedyś przeczytałam taki cytat: że „prawdziwy wychowawca to ten który uczy nie tylko nazywać, to co nas otacza, ale z ułamków budować świat...świat co nie rozleci się z byle powodu.” Myślę, że właśnie takim wychowawcą jest Pan...

 

                                               Z poważaniem Panu Makowskiemu – studentka APS”

 

 

 

 

 

„Ćwiczenia z przedmiotu diagnozy w resocjalizacji podobały mi się bardzo. Samo podejście Pana do studentów jest wręcz „niespotykane”. Okazał Pan nam dużo ciepła i serca, zawsze był Pan solidnie przygotowany do zajęć. Dziękuję bardzo za możliwość odbycia praktyk w Laskowcu. Będę zawsze miło wspominała zajęcia z Panem, a opowieści pana pozostaną na długo w mojej pamięci.”

                                                                                                                  -  studentka –

 

 

„Jestem przekonana, ze nikt kto miał z Panem zajęcia nie może powiedzieć ani jednego złego słowa. W ciągu 5 lat studiów nie spotkałam się z taką życzliwością. Te zajęcia i Pana będę wspominać najcieplej, jeszcze przez długie lata.

      Bardzo serdecznie dziękuję za poświecony czas, dobroć i okazaną serdeczność.

   Niech praca ze studentami nadal daje wiele satysfakcji, aby jak najdłużej mógł się Pan cieszyć dobrym zdrowiem i radością życia.”

 

 

„ Zajęcia z diagnozy w resocjalizacji bardzo mi się podobały, były prowadzone w ciekawy sposób, dodatkowa życzliwość i ciepło pana magistra były ich dopełnieniem. Wspaniałe opowieści o pracy w zakładzie będą ogromną wskazówką, mam nadzieję, w mojej przyszłej pracy resocjalizacyjnej.

      Bardzo dziękuję za wiedzę, którą od Pana otrzymałam, oraz za pobyt w Laskowcu, który na długo pozostanie w mej pamięci.

      Będę bardzo miło wspominać zajęcia z Panem.”

 

 

     „Chciałabym serdecznie Panu podziękować za te wszystkie zajęcia na które uczęszczałam do Pana, były one dla mnie zdecydowanie najciekawsze! A zarazem bardzo pouczające i zajmujące.

Bardzo dużo dały mi opowiadania o pracy trudną młodzieżą, dzięki nim mogłam sobie wyobrazić teoretycznie jak może wyglądać moja praca w przyszłości. Bardzo pouczające są takie historie i dają do myślenia. A ten wyjazd do Poprawczaka w Laskowcu to naprawdę „strzał w dziesiątkę”. Uważam, że takie wyjazdy są jak najbardziej potrzebne i powinny być organizowane częściej, oczywiście w miarę możliwości. Pobyt w zakładzie poprawczym pozwolił mi zetknąć się z rzeczywistością jaka tam panuje i realiami pracy w takiej placówce. Bardzo cennym doświadczeniem była bardzo swobodna i szczera rozmowa z wychowankami poprawczaka.

    Jest Pan osobą, która naprawdę potrafi dotrzeć do studentów. Swoją pracowitością, rzetelnością, podejściem do młodzieży, poczuciem humoru jakże ważnym w dzisiejszych czasach. Będę Pana bardzo ciepło wspominać. Z głębi serca życzę Panu dużo zdrowia i jak najowocniejszej dalszej pracy ze studentami.”

 

 

 

„Panie Ryszardzie!

       Chciałabym napisać jakieś uwagi dotyczące zajęć ( czy to tematu zajęć czy sposobu prowadzenia), ale nic nie wynajduję w mojej pamięci. Na zajęcia uczęszczałam regularnie a zasługą było to, ze prowadził pan zajęcia w ciekawy sposób: troszeczkę teorii a dużo praktycznych odniesień z życia. Owszem czasami zdarzało mi się przysnąć, ale to tylko z powodu nie wyspania się w tygodniu, kiedy to jest praca i inne obowiązki.

       Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z tego, że miałam możliwość pana osobiście i móc przyszłości powiedzieć Makowskiego to ja znam!

       Może tak w skrócie na koniec taka myśl, ze „te drzwi zostaną zamknięte, do których nie pukałeś” – życzę innym studentom i osobom prywatnym ażeby miały tą przyjemność poznania pana i usłyszenia tych mądrości, które ja usłyszałam, aby pan pukał do drzwi jak najszerszego grona młodych ludzi.

                       Z poważaniem...”

 

 

 

 

 

 

                                                         „MOJA OPINIA

 Mogłabym napisać tylko jedno słowo

                                                              SUPER!!!

Zapewne nie byłabym jedną osobą, która tak sądzi, wtedy jednak wydałoby się to Panu podejrzane i pomyślałby Pan – „Zrobili masówkę, pozmieniali słowa i nic się  znowu nie dowiem,, .Nie piszę więc SUPER!!! Poza tym, co jest doskonałe nie jest dobre! Tak zwykła mawiać moja babcia. Słowo „super” w tym przypadku nie oznacza – doskonale a właśnie dobrze!

        Jak czułam się na Pana zajęciach? Dobrze ! zawsze czytając plan na kolejny zjazd szukałam wzrokiem Pana nazwiska, wiedząc ze jeśli pojawią się w harmonogramie zajęcia z diagnozy – nie będzie on taki nudny, monotonny jak te kiedy ich nie ma. Mówię szczerze! Mieliśmy wielkie szczęście, że .... (pomijam tu akcenty personalne – R.M.) w tym roku  Pan zgodził się podzielić z nami swoją wiedzą. A jest ona WIELKA!! Pańskie historie związane z poprawczakiem, poprawczakiem życiem i pracą w nim wywołały na mnie tak wielkie wrażenie, że jeszcze z większą chęcią  zmierzałam zawsze na Pana zajęcia.

       Przekazywanie wiedzy w taki sposób, jak Pan to robił, bardzo mi odpowiadało. Trochę żartu, ale i przydatna teoretyczna wiedza naukowa. Myślę, że nie jeden wykładowca mógłby Panu pozazdrościć tego sposobu nauczania. Świadczyć to może tylko o Pańskim bogactwie wiedzy i doświadczeniu z ludźmi. Jestem pod dużym wrażeniem Pana osiągnięć w pracy wychowawczej. Te niezliczone wycieczki z młodzieżą – tak niebezpieczne dla  1 osoby a co dopiero dla kilkunastu i to trudnej młodzieży. Czasem myślałam sobie, słuchając Pańskich opowieści, że mogło Pana już tu z nami nie być – bo przecież góry są nie odgadnione!! Albo te wyprawy z chłopakami z poprawczaka. Pana zimna krew i odwaga, dla mnie, świadczy o jednym – jest Pan, w pewnym sensie, bohaterem. A na pewno dobrym przykładem do naśladowania, dla nas studentów!!! A takich w naszym świecie brakuje niestety.

       Wsłuchując się w Pana opowieści i chłonąc wiedzę teoretyczną dostrzegałam w Panu takie naturalne odruchy człowieka, których brak u innych wykładowców. Dlatego też odważę się napisać, iż jest Pan, tym jednym z nielicznych, nauczycielem z powołania. A jest to cecha, o której marzy każdy pracujący w tym zawodzie. Może dlatego tak łatwo było mi obdarzyć Pana szacunkiem – nie tylko za przekazywaną wiedzę, ale i za to, że potrafił się Pan podzielić z nami kawałkiem własnego doświadczenia.

        Wracając pamięcią do lat szkoły podstawowej myślę ciepło o mojej Pani od nauczania początkowego. Kiedy za kilkadziesiąt lat wspominać będę lata nauki na Akademii, na pewno ciepło pomyślę o Panu Makowskim!

                     DZIĘKUJĘ  ŻE PAN BYŁ  Z NAMI!!!!”

 

         „Zajęcia z diagnozy resocjalizacyjnej uważam za najciekawsze w tym roku.

Prowadzone one były w ciekawy sposób. Doświadczenie jakim Pan się z nami dzielił było bardzo cenne. Pasja jaką Pan posiada dla tej pracy jest godna podziwu a nawet pozazdroszczenia.

       Jest Pan wspaniałym człowiekiem i bardzo Pana szanuję i podziwiam.”

 

 

„Moim zdaniem prowadzone przez Pana zajęcia były bardzo ciekawe, interesujące.

Dzięki tym zajęciom zdobyłam dużo nowych wiadomości, szczególnie ważne jest to, ze nie z samej teorii, ale z pana dotychczasowych praktycznych doświadczeń. Szczerze mówiąc były to najciekawsze zajęcia jakie odbywały się na APS”

 

 

„Ocena zajęć z diagnozy resocjalizacyjnej

       Zarówno zajęcia jak i prowadzącego pana Ryszarda Makowskiego oceniam bardzo dobrze. Z wielką świadomością piszę, że są to najciekawiej przeprowadzone zajęcia na tej uczelni. Wydawać by się mogło   mało interesująca teoria przeplatana przykładami z praktyki pana Makowskiego dotarła do każdego znakomicie. Doceniam również duże zaangażowanie w organizację naszego wyjazdu do Laskowa.

 Za wszystko bardzo dziękuje!!!”

 

 

„Szanowny Panie  mgr R. Makowski nie będę się rozpisywać. Stwierdzę krótko, jest Pan Wielki. Duchem, sercem i wszystkim. Jestem pełna podziwu dla Pana jakże skromnej, a tyle wnoszącej w nas wszystkich osobie. Zaraża Pan optymizmem, chęcią do pracy, działania, daje Pan wiarę w urzeczywistnienie rzeczy, które z pozoru wydawałyby się stracone. Nie jest Pan zwykłym wykładowcą. Jest Pan przede wszystkim człowiekiem i w nas również Pan to zauważa. Ciepły, życzliwy, nieoceniony. Każdemu życzę by spotkał Pana na swojej drodze życia, szczerze. Mam wrażenie, że jest Pan przepraszam: szalonym zapaleńcem, za mało jest takich ludzi! W Pana wydaniu rzeczy najprostsze stają się nieocenionymi wartościami. Dziękuję za nasze zajęcia.”

 

 

       „Moja opinia na temat zajęć prowadzonych przez Pana Mgr Makowskiego jest bardzo dobra. Nie ukrywam ze zajęcia te były moimi najlepszymi zajęciami.

         Postawa, sposób prowadzenia zajęć nie dorównuje innym wykładowcom.

     Zajęcia prowadzone bezstresowo, w sposób bardzo zrozumiały i luźny.

         Pogoda ducha i samo podejście pana magistra do studentów jest znakomite.

      Wyniosłam z tych zajęć dużo wiedzy i przydatnych informacji.

                                             Dziękuję za wszystko

                                             panie mgr Makowski.

                                              z serdecznymi pozdrowieniami.”

 

 

 

„Uważam, że zajęcia z diagnozy były bardzo ciekawe ponieważ pan mgr Makowski ma szeroką wiedzę na temat danego przedmiotu. Dużym plusem było także to iż pan magister pracował długo w poprawczaku co przełożyło się na zajęcia. Mieliśmy podanych dużo przykładów typowo praktycznych co ja uważam jest jedną z najważniejszych rzeczy w danej pracy. Ogólnie dany przedmiot oceniam bardzo pozytywnie jako przedmiot wykładany przez p. mgr Makowskiego.”

 

 

 

         „Zajęcia prowadzone przez mgr R. Makowskiego bardzo mi się podobały. Mogłam wiele zdobyć nowej wiedzy, którą będę mogła wykorzystać w przyszłości.

Zajęcia te były prowadzone w sposób zrozumiały. Są jedynymi zajęciami, na które chętnie chodziłam i nie musiałam się stresować. Jednym słowem było bezstresowo, niekiedy wesoło. Wyniosłam z tych zajęć bardzo dużo wiedzy, przydatnych informacji. Na pewno będę miło wspominać wykładowcę za jego podejście do studentów  i wyrozumiałość.

                                                   Dziękuje za wszystko

                                                   Panie mgr Makowski

                                                   z serdecznymi pozdrowieniami”

 

 

 

 

„Zajęcia podobały mi się bardzo i naprawdę jestem wdzięczna, ze mogłam poznać pana.

Żałuję tylko jednego, że zajęcia te już się kończą.

Dziękuję za mile spędzony czas i za Pana otwartość. Szkoda, ze inni wykładowcy nie maja tyle energii i życia. Pana entuzjazm przenosił się zawsze na całą grupę.

Czy oczekiwałabym czegoś więcej na tych zajęciach? Nie. Uważam, ze zajęcia były bardzo interesujące i wiele z nich wyniosłam, za co jeszcze raz z góry dziękuję.

    P.S. Kiedy będzie mi brakowało energii  pomyślę o Panu.”

 

 

„Zajęcia prowadzone były bardzo interesująco. Bardzo dużo wyniosłam z Pana ćwiczeń. Zobaczyłam , że naprawdę z pasją można wykonywać swój zawód.”

 

 

 

„Zajęcia u p. mgr Makowskiego odbywały się regularnie. Przebiegały w luźnej formie, swobodnej atmosferze, co nie przeszkadzało mi w zdobywaniu wiedzy z tego przedmiotu. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, szczególnie praktycznych.”

 

 

„OPINIA O ZAJĘCIACH

   W zasadzie niewiele złych rzeczy znalazłoby się w zajęciach, wręcz są tak niedostrzegalne, ze ja ich nie potrafię wskazać.

    Jestem za to bardzo zadowolony z systemu w jakim były prowadzone, czyli teoria była przezywana opowieściami z zycia. Nie powodowało to znudzenia studentów i ich zniechęcenia.

    Powodowało, ze studenci chętnie przychodzili na zajęcia, aby móc dowiedzieć się czegoś z praktycznego życia i pracy w zakładzie poprawczym.”

 

 

„Zajęcia z Diagnozy w resocjalizacji były interesujące.

     Wykładowca bardzo ciekawie prowadził zajęcia, mówił interesująco. Zajęcia były prowadzone ciekawie i „nie nudnie” 

Ogólnie nic w nich bym nie zmieniła.”

 

 

 

„OPINIA NA TEMAT ZAJĘĆ

        Uważam, ze zajęcia z mgr Makowskim były jednymi z nielicznych, na które uczęszczałem z przyjemnością.

      Były one prowadzone jasno przejrzyście, tak że można było naprawdę cos z nich wynieść!”

 

 

 

                                        „OPINIA

Zajęcia bardzo ciekawe, bardzo fajna atmosfera na zajęciach. Prowadzący życzliwy, wyrozumiały, wyrozumiały, umiejący przekazywać w interesujący sposób wiedzę.

Nie było nudy ani monotonii super, że mogliśmy posłuchać o resocjalizacji przez turystykę.

W skali od 1 do 10 dałabym 15!”

 

 

 

„Zajęcia z diagnozy w resocjalizacji podobały mi się. Sposób ich prowadzenia był bardzo ciekawy. Przytaczane historie , opowiadania i oglądane filmy pozwoliły mi bardziej zaznajomić się z problematyka i istotą procesu resocjalizacji.

Nie zmieniłabym niczego w sposobie prowadzonych zajęć.”

 

 

     „Zajęcia z Diagnozy w resocjalizacji prowadzone przez R. Makowskiego bardzo mi się podobały. Były prowadzone w bardzo jasny i zrozumiały sposób, były opierane na różnych faktach, zdarzeniach i sytuacjach życiowych. Co mi się bardzo podobało.

Oby było więcej takich prowadzących.”

 

„- Ćwiczenia bardzo mi się podobały. Przede wszystkim ze względu na osobę prowadzącego. Prowadzący jest osobą bardzo miłą i sympatyczną a poza tym posiada wiedzę, która jest bardzo przydatna na tym kierunku studiów. Cieszyłam się , że w zasadzie na zajęciach były poruszane tematy praktyczne tzw. – „z życia wzięte”. Nie były wykładane czysto teoretycznie. Wiedza praktyczna jest o wiele cenniejsza dla przyszłych pedagogów, niż książkowa wykładnia! Bardzo się ucieszyłam, ze mogłam dowiedzieć się jak funkcjonuje zakład poprawczy. Poznać jakie są  naprawdę relacje  wychowanek – wychowawca”

 

 

 

„Zajęcia prowadzone w sposób bardzo interesujący.

Oby więcej prowadzących przeprowadzało w taki sposób ćwiczenia.

Podobało mi się to, że dużo przykładów podawał pan z własnych doświadczeń.”

 

 

 

„Diagnoza w resocjalizacji

prowadzący mgr Makowski

Opinia subiektywna

      Ćwiczenia „Diagnoza w resocjalizacji” były przeprowadzone w sposób bardzo, a to nawet bardzo interesujący. Można to było zauważyć po przez frekwencję studentów. Na zajęciach mgr Makowski dużo opowiadał o resocjalizacji w zakładach karnych, czerpiąc wiedzę po przez własne doświadczenie. Opowiadał w sposób interesujący oraz omawiał szerzej te zagadnienia, które są najważniejsze w dziedzinie diagnozy. Moim zdaniem taki sposób przeprowadzenia zajęć jest lepszy niż standardowy czyli zapisanie zagadnień, definicji do których i tak nigdy się nie powróci...gdyż student jest w stanie szybciej i lepiej oraz dłużej zapamiętać informacje gdy są one tłumaczone na rzeczywistych przykładach oraz doświadczeniach życiowych.

     Chciałabym również dopowiedzieć to iż ważną także rolę tu pełni osobowość osobowość    p. mgr,  ponieważ człowiek ten jest pełen życia, impulsywny, wesoły, szybko i umiejętnie nawiązał z nami kontakt, to postać pełna optymizmu, która opowiadając przeróżne historie stwarza i wizualizuje świat tak dokładnie że słuchając go mamy wrażenie  jakbyśmy uczestniczyli w życiu zakładu karnego.

       Jak dla mnie to zajęcia przeprowadzone były na  5+ „

 

 

 

          „Zajęcia z diagnozy resocjalizacyjnej były jednymi z najciekawszych zajęć. Nie lubię suchych faktów  a połączenie teorii z praktyką powoduje, że łatwiej można zrozumieć pewne tematy.

      Tak trzymać. Było super!”

 

 

„Studiując już wiele lat spotykałam na swojej drodze edukacyjnej wielu profesorów, którzy przedstawiali wiedzę w sposób mało interesujący, chociaż ta wiedza była nam potrzebna.

   Dopiero w tym roku okazało się, że istnieje taki wykładowca, który przedstawia wiedzę w sposób nie dość, że interesujący to i ciekawy. Mam nadzieję, ze Pan magister będzie uczył nadal na tej uczelni, ponieważ posiada Pan ciekawą osobowość, która jest pełna pasji. Ponadto potrafi Pan zainteresować swoich studentów problematyka zajęć. Ja osobiście nie chodziłam tylko po to, aby być, chodziłam aby czegoś się nauczyć. I chyba o to chodzi. Nie zmieniłabym nic jeśli chodzi o formę prowadzenia zajęć.

Cieszę się, że Pana poznałam i mogłam uczestniczyć w zajęciach. Wiem na pewno, ze to był czas dobrze spożytkowany. Chciałabym kiedyś w przyszłości umieć tak jak Pan z taką łatwością i pasją w głosie wypowiadać się na różne ważne problemy, ale na to trzeba doświadczenia i czasu, którego ja jeszcze nie posiadam.

Dziękuję za wspólnie spędzony czas.”

 

 

....Ja też Wam dziękuję za waszą solidność, życzliwość i przyjaźń, za wszystkie nasze wspólne zajęcia, za sympatyczne spotkanie w Lakowcu i za te - niezwykle ciepłe Wasze wypowiedzi, które nawet jeśli są zbyt subiektywne i mocno przesadzone, to i tak mają dla mnie wartość bezcenną, gdyż są nowym impulsem do coraz lepszej pracy. Mimo naszego formalnego  rozstania  - zostajecie jednak nie tylko w mej pamięci ale także - w moim sercu!

                                                                                                                        Ryszard Makowski             

 


Dodaj komentarz, wszystkich (6):

Wisienka:
To świetnie, że jednak dał się Pan przekonać i zgodził się Pan umieścić te nasze opinie na swojej stronce, bez wyróżniania, ani opuszczania kogokolwiek. Dobrze jest wiedzieć co o naszych zajęciach myślą też inni i fajnie, że wszyscy i to nie tylko z naszej grupy, myślą podobnie. To chyba Pana bardzo cieszy? Jesteśmy bardzo wdzięczni Pani Dr Chachaj- Nowickiej, że Pana do tej pracy namówiła. Ją także bardzo cenimy i lubimy! Może przeczytają to także inni wykładowcy? Jest wśród nich też wielu wspaniałych ludzi. Dużo im zawdzięczamy. Dla nich takie szczere wypowiedzi studentów są chyba także bardzo zachęcające, bo przecież chyba wszyscy, podobnie jak Pan, chcieliby tu pracować jak najlepiej. Jak się okazuje, my studenci potrafimy to docenić i uszanować, to chyba widać bardzo wyraźnie?.

Adam z Krakowa:
Ja też wykładam na uczelni i przyznaje, że czasmi mam tego dosyć. Te anonimowe wypowiedzi pańskich studentów, bardzo mnie jednak podbudowały! Szczerze gratuluje i postaram się wyciągnąć odpowiednie wnioski - z koleżeńskim pozdrowieniem - Adam

Ania:
Ania: Z dwoma Pana wątpliwościami, pozwolę się tu nie zgodzić. Po pierwsze - czy wypada, zamieszczać te nasze opinie w internecie? Oczywiście, że tak!!! Są one rzeczywiście bardzo dobre, a jeśli ktoś by ich Panu zazdrościł, to już jest - jego problem. Każdy wykładowca może się przecież postarać, aby i o nim studenci mówili z tak wysokim uznaniem, ciepło i przyjaźnie. Gdyby tak dobrze mówiła o Panu jedna lub tylko kilka osób, to może by było to i podejrzane, ale skoro tak mówią wszyscy, którzy te kartki pisali, a podobnie też myślą i inni, to chyba coś znaczy? Po drugie - wcale nie oceniamy Pana za wysoko! po prostu - "Pan tak ma!" i dzięki Panu za to!!!

H.I.:
Kolego Ryszardzie - czy Ci studenci trochę nie przesadzają?

R. Makowski:
Ja też tak myślę...ale wygląda na to,że jesteśmy mniejszością.

Panna Sell:
Po pierwsze primo: Dziękuję Bogu-a ściślej paniom w sekretariacie-za pomyłkę!!! Najlepsza pomyłka w życiu! Po Drugie-jak tylko Pan wszedł do sali i się z nami przywitał,wiedziałam,że to będzie przygoda!To jest energia,którą podziwiam,cenie i ewidentnie mnie przekonuje,bo ufam temu czego słucham i dlatego wiedziała,że Laskowiec jest bezdyskusyjny! :) Po trzecie-dziękuję!!!

  

Jesteś gościem na mojej stronie Dziękuję za zainteresowanie i do miłego, nowego spotkania w internecie lub w realu , aktualnie gości online