Proszę czekać, trwa ładowanie strony...




 


 Ryszard Makowski  -  resocjalizacja

   oraz  inne moje pasje i zauroczenia
 

 Będzie mi bardzo miło, jeśli moje wiersze,

 zdjęcia, refleksje i wspomnienia,

 będą także dla Ciebie subtelną inspiracją

do aktywnego życia i własnej twórczości
 

  http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Franciszek_Makowski  

  Kontakt:    turmak@wp.pl , http://nasza-klasa.pl
  Tel:  799 016 704   lub    507 463 638
 
  Polecam też swoje książki (w wersji tradycyjnej lub elektronicznej):    
    - "Za murami poprawczaka"
    - "Z rodzinnego gniazda" - link: https://ridero.eu/pl/books/zrodzinnego_gniazda/ 
   - "Poradnik zimowego grzybiarza"
   - link: https://www.e-bookowo.pl/poradniki/poradnik-zimowego-grzybiarza.html
  a także wyd. zbiorowe: "Poetycki almanach Kurpiszczyzny"
                     oraz: "Ze Studziennej"  i :"Kawiarniane strofy"
   
     
   
 
 

 

Archiwum

DAWNE ZAPISKI Z NASZEGO FORUM
"Przeżyjmy to jeszcze raz"

 
Temat:    Byliśmy w poprawczaku - w Laskowscu! wyślij odpowiedź  
2007-04-15 22:23:06   R. Makowski:
  No i byliście tam, gdzie być chcieliście – czyli w moim poprawczaku! Choć od dziewięciu lat już tam czynnie nie pracuję, to jednak żywe wspomnienia i koleżeńska życzliwość, z jaką się tam spotykam, decydują o tym, że wciąż się z tym zakładem identyfikuję i nadal nazywam go – moim zakładem. Ten nasz wspólny, studencki wyjazd do Laskowca, tą identyfikację jeszcze bardziej pogłębił i na pewno - długo pozostanie w moim sercu. Zarówno dyrekcja i pracownicy tej placówki jak i jej wychowankowie robili wszystko, a nawet dużo więcej, aby to kilkudniowe spotkanie było dla nas przyjemne i owocne i aby jak najpełniej zapoznać nas ze specyfiką takiej pracy. Jestem też wdzięczny Wam – moi kochani studenci, za waszą ciekawość i zaangażowanie i za to wszystko, co tak trudno jest wyrazić słowami, a co już od dawna nas mocno łączy i pozwala mi o Was zawsze ciepło myśleć – „moi młodzi przyjaciele!” Jeszcze raz wszystkim za wszystko serdecznie dziękuję i zapraszam uczestników tego spotkania – do dzielenia się swymi wrażeniami, bądź uwagami w tym temacie, na tym właśnie forum – Ryszard Makowski
 
 
2007-04-16 20:52:20   Kasia:
  Panie Makowski - dziękujemy... I nie tylko za ten wyjazd ale za wszystkie z panem zajecia, które były dla nas przyjemnością....
 
 
2007-04-16 21:25:31   ;):
  Czas który spędziłam w poprawczku zostanie w moich wspomnieniach do konca życia. Nie zapomnę nigdy tych chłopaków, którzy tam byli, poniewaz to ONI pozwolili mi zmienic pogląd na tego typu placówki.Przecież kazdy jest człowiekiem tylko niektórym LOS rzucił kamienie pod nogi. Bardzo serdeczne pozdrowienia i podziękowania dla Pana Makowskiego za to, że mogliśmy tam byc i ogromne BUZIAKI dla chłopaków.
 
 
2007-04-16 22:32:13   Madzia:
  Nie ma takich słów, którymi mogłabym wyrazić, jakim wspaniałym doświadczeniem i przeżyciem był pobyt w Laskowcu Przede wszystkim gorące podziękowania dla pana Makowskiego za mnóstwo ciekawych opowiadań podczas zajęć, aż po ukazanie nam rzeczywistości poprzez pobyt w poprawczaku.Gdyby ktoś powiedział za chwilę "pakuj się jedziemy do chłopaków z Laskowca..." nie zawahałabym się ani chwili i nie zatrzymałby mnie nawet ten okropny ból nóg po rajdzie ani burchle, ani nie przespane noce! Myślę, że dla chłopaków nasz pobyt też był znaczący, naprawdę dali sie polubić , pokazali nam swoja kulturę, odkryli przed nami swoje plany i marzenia, pokazali ,że potrafią być wrażliwi, troskliwi i pozwolili choc na chwilę zapomnieć i nam i sobie, że sa tu gdzie są! Wszystkim chłopakom życzę wiele szczęscia w życiu, odnalezienia swojej drogi, jak najmniej błędów i wytrwałości oraz wiary w lepsze jutro! ...i aż się łezka zakręciła... bo może , aż trudno uwierzyć, ale z niektórymi zdąrzyłyśmy się zżyć pozdrowienia dla calego zakładu i stokrotne podziękowania dla dyrekcji za umożliwienie nam pobytu, dla pracowników za gościnność i miłą atmosferę, dla CHLOPAKóW za to, że... poprostu są... i choć mają na swoim koncie różne "zapiski" my zobaczyliśmy w nich normalnych, ludzi, którzy kiedyś, gdzieś zgubili właściwą drogę.. oraz w szczególności podziękowania dla pana Makowskiego za ten wspaniały pobyt!!!P.S. Dziewczynki (moje) Luiza , Martunia i Ania dzięki wam za ten pobyt, za to, że mogłyśmy się lepiej poznać i ,że tak miło spędziłyśmy czas, "WPROWADZAJąC SONDę" I "JADąC NA AUTOBUSIE" HEHEHE buziaki!!
 
 
2007-04-18 15:07:31   R.:
  Muszę przyznać, że naprawdę udany był ten pomysł z Laskowcem. Niesamowicie sympatycznie nas przyjeli pracownicy zakładu, bawiliśmy się naprawdę dobrze....z perspektywy czasu, to nawet ten spacer był przyjemny a ówczesny ból nóg, jaki odczuwaliśmy zaraz po nim, wydaje sie być jedynie miłym wspomnieniem... Szkoda tylko, ze dopiero na sam koniec mielisly okazje na przezycie takiej przygody.... za którą dziękuję.
 
 
2007-04-18 20:25:36   :):
  Chciałabym bardzo podziękować Panu Makowskiemu za zorganizowanie wyjazdu do Laskowca.Nawet nie przypuszczałam,że będzie on dla mnie takim wspaniałym przeżyciem...Dziękuje również Dyrekcji oraz wychowawcom którzy mile nas przyjęli no i najważniejsze dzięki dla Was chłopaki za to że dzięki wam cały ten pobyt pozostanie na zawsze w mojej pamięci....
 
 
2007-04-18 23:11:03   Małgosia:
  Może nie uwierzycie ale ja dopiero dzisiaj wróciłam do domu,ból nóg i zmęczenie bardzo dały mi się we znaki ale bardzo cieszę się,że byłam w Laskowcu.To moje piersze wolne dni od kilku lat a na ostatnim obozie wędrownym byłam w Technikum przeszło 15 lat temu.Teraz było trudno ale z chęcią wróce do Laskowca.Będę wspominała pobyt:dyrektora Makowskiego,bo dzięki niemu zmieniłam zdanie o całym systemie i może kiedyś założe prywatny poprawczak albo zmieniając prawo,buszując po sejmie pomyślę o Was i ułatwię pracę całej tak miłej kadrze waszego poprawczaka.
Dziękuję za doświadczenie i życzliwość Żułwiowi i za zaproszenie na kajaki,jak tylko mi się uda napewno skorzystam do zobaczenia
 
 
2007-04-19 15:01:49   ;):
  Dziękuję Panu Makowskiemu za zorganizowanie tego wypadu do Laskowca. Dzięki pobytowi tam przekonałam się że resocjalizacja to był mój dobry wybór. Pozdrawiam Pana Makowskiego, dyrekcję i wychowawców zakładu oraz wspaniałych chłopców. To że tam się znaleźli to nie znaczy że są tacy okropni tylko po prostu trochę im się w życiu nie powiodło. Dzięki chłopaki za chwile które spędziłam razem z Wami. Jeszcze raz Was pozdrawiam. Trzymajcie się cieplutko.
 
 
2007-04-20 09:14:52   Stokrotka:
  Panie Dyrektorze Makowski, tyle ciekawych i dobrych rzeczy nam pan opowiadał o zakładzie w Laskowcu, że czasami miałam wrażenie, że chyba Pan trochę przesadza. Po tym wyjeździe do Laskowca przekonałam się naocznie, że to wszystko prawda. Podobno mówiono o Panu, że był Pan zakochany w swojej pedagogicznej pracy, a ja myślę, że chyba jest Pan nadal zakochany także w swoim zakładzie, mimo że od dawna już Pan tam nie pracuje ( a szkoda!). Okazuje się, że Pana koledzy, także Pana dobrze wspominają i nadal szanują – jest to bardzo piękne i wzruszające, bo my studenci przecież też Pana bardzo cenimy i lubimy i ciszymy się z takiego uznania. Pana zajęcia były zdecydowanie najciekawsze! A co do Laskowca, to rzeczywiście jest to bardzo ciekawy zakład, wspaniali dyrektorzy, życzliwi pracownicy i sympatyczni wychowankowie ! Wszystko było ok.! Najlepsza była jednak ta nasza wspólna wycieczka, bo wówczas najbardziej szczerze można było pogadać z tymi chłopakami i poobserwować ich naturalne zachowanie. Jestem ogromnie wdzięczna Panu i Pana kolegom z Laskowca za to bardzo cenne doświadczenie. Wszystkich gorąco pozdrawiam i mam nadzieję, że może kiedyś się jeszcze spotkamy, a wszystkim studentom życzę takich wykładowców jak Pan!
 
 
2007-04-20 11:52:05   .:
  .
 
 
2007-04-20 14:53:55   U.;):
  Na wstępie chciałabym serdecznie pozdrowić i podziękować panu R. Makowskiemu za wspaniały wyjazd do Laskowca (wstrzał w dziesiątkę), który zapamiętam do końca życia, a nawet o jeden dzień dłużej- (...) a szczególnie ciągłe rozmowy z wychowankami Ich gościnność, otwartość spowodowała, że czuliśmy się tam bardzo dobrze... Są to sympatyczni, wartościowi chłopcy, za których będę trzymała kciuki, ażeby po wyjściu z zakładu mogli zrealizować swój cel i nie tylko....
Dziękuję również dyrektorom, wychowawcom za gościnność, otwartość i opiekę nad nami oraz pokazanie nam tak wspaniałego i zorganizowanego zakładu. Dlatego też nie omieszkam życzyć Im wszystkiego dobrego i owocnej pracy z krasnalami
...to co doświadczyliśmy i zobaczyliśmy zostanie na dłuuugo w naszych sercach, i za to bardzo dziękujemy.
Serdeczne pozdrowienia dla całego ZAKŁADU. Tymczasem
 
 
2007-04-20 16:39:44   Vice:
  Dziękuję Tobie Rysiu i naszym miłym Gościom z APS-u za ciepłe słowa o naszej placówce, chłopakach i kadrze. To sympatyczne, że w czasach obowiązującej wśród polityków i dużej części społeczeństwa niewiary w sens resocjalizacji spotykamy ludzi, którzy myślą i czują podobnie jak my. Czytając Wasze wypowiedzi, poza satysfakcją, przybywa nam optymizmu i wiary w sens naszej pracy. Wasza obecność w placówce była dla nas ważnym wydarzeniem i prawdziwym świętem. Była również istotnym elementem pracy wychowawczej. Mam nadzieję, że następne przedeptane wspólnie z nami kilometry będą przez Was równie mile wspominane. Do zobaczenia w Laskowcu. Stanisław Majewski. P.S. Pozdrawiają Was również Kamil i Bartek, którzy po dóch dniach nielegalnej wolności wrócili sami do zakładu.
 
 
2007-04-20 22:07:29   R. Makowski:
  Bardzo się cieszę, że ci chłopcy sami wrócili. To też świadczy o tym, że akceptują oni ten zakład i nie chcą go zmieniać na żaden inny, a jest to bardzo ważny atut i argument. Wypowiedzi studentów są rzeczywiście bardzo serdeczne i jest to dla mnie dodatkowa, duża radość, że mogłem z nimi być właśnie w Laskowcu. Zgodnie z ich życzeniem, w „pobieralni” umieściłem przesłane mi materiały, dotyczące pracy pedagogicznej w Laskowcu, za które także – serdecznie dziękujemy! Z koleżeńskim pozdrowieniem – Ryszard
 
 
2007-04-21 07:00:41   ;)):
  Ciesze się że chłopcy wrócili dobrowolnie do zakładu. To znak że jednak chcą się zmienić. Dziękuję im za pozdrowienia. Trochę każdego z nas zmartwili tą ucieczką. Pozdrawiam cały zakład. Dzięi za chwile tam przeżyte. Cieszę się ze mogłam poznać tych chłopców.
 
 
2007-04-23 21:11:44   ANIA i LUIZA:
  Na samym początku chciałybyśmy podziękować panu Makowskiemu za zorganizowanie nam praktyk w ZPiSDN w Laskowcu.
Spędzony tam czas pozwolił nam na chwilę zadumy i refleksji nad otaczającym nas życiem. Zapoznałyśmy się tam z organizacją placówki, oraz pracą wychowawców, ale to chłopcy pozwolili spojrzeć nam na twórczy stosunek do pracy resocjalizacyjnej. Dzięki NIM wiemy co tak naprawdę chcemy w życiu robić. Jestesmy im nie zmiernie wdzięczne za to, ze miło nas przyjeli i byli otwarci w stosunku co do naszej obecności. Nigdy nie zapomnimy tego pobytu oraz chłopaków, których tam poznałyśmy. Szczególne pozdrowienia dla Miłosza, Mariusza, Mateusza, Jarosława i wszystkich chłopaków z zakładu nr 2 i 4. Acha Martusiu i Madziu o Was też pamiętamy i serdecznie pozdrawiamy!!!!! BUZIAKI PA!!!!!!!!
 
 
2007-04-24 12:11:19   R. Makowski:
  Może warto jest po tym naszym pobycie w Laskowcu, jeszcze raz przeczytać ( lub posłuchać z "Pobieralni") ten mój prosty wiersz - "Dyżur nocny" (jest on w zakładce – „Wiersze”. Myślę, że teraz będzie on dla Państwa -jeszcze bardziej zrozumiały i czytelny. Wasze wpisy spotykają się wciąż z dużym zainteresowaniem pracowników i chłopaków z Laskowca, więc zachęcam, aby je kontynuować.
 
 
2007-04-24 19:36:05   kamila i domini:
  Drogi Panie R. Makowski, dwa lata temu byłsmy z wychowankami zakladu w Laskowcu na rajdzie, w którym równiez uczestniczył pan dyr, Kępisty, no i oczwiscie Pan zaszczycił nas wtedy swoją obecnością. Sposób patrzenia na świat na zakład poprawczy i na tych chlopaków bardzo nam sie spodobał. A poza tym mamy rownie wielki sentyment do tego zakladu jak wszyscy inni wypowidający sie na tym forum. Zakład w Laskowcu jest jedyny w swoim rodzaju a prtacownicy zarowno jak i wychowankowie stwarzają niebywała atmosferę, ktora sprawia ze jesli ktoś tam zawita jeden raz kiedyś tam powraca. Pozdrowienia rowniez oczywiście dla Pana Dyrektora, vice dyr. Pana Majewskiego i Pana Kępistego ktorzy zawsze mile i z otwartym sercem porzyjmowali nas w zakładzie a także dla wychowawców, ktorzy swoja postawa uczyli nas wielu rzeczy ktore teraz przydaja nam sie w pracy (P. Andrzej Z., P. Mariusz, P. Misiek i inni). Kamila Żmijewska i Dominika Krzyżewska
 
 
2007-04-24 21:59:01   Aa..:
  Nie przypuszczałam, że przy całej swej serdeczności, ogromnym poczuciu humoru i wysokiej wyrozumiałości, z taką niezwykłą łatwością potrafi Pan Makowski wzbudzić wysoki respekt, narzucić swoją wolę, postawić ostre wymagania i tak zdecydowanie wyegzekwować wykonanie swoich poleceń – wtedy kiedy trzeba. Zauważyłam to w Laskowcu. Myślę, że to bardzo ważna cecha, zwłaszcza w pracy z młodzieżą bardzo trudną! Ja też bym chciała mieć kiedyś taki mocny charakter i żeby mnie uczniowie lubili, i jednocześnie szanowali i słuchali, ale to chyba sztuka wcale niełatwa? Dziękuję za wszystkie nasze zajęcia i ten piękny i pouczający pobyt w Laskowcu! Pozdrawiam też chłopaków z poprawczaka i gratuluje im tak wspaniałych dyrektorów i wychowawców!
 
 
2007-04-25 09:59:42   EWWA :))):
  Dziękuję Panu Makowskiemu oraz całej kadrze i pracownikom za możliwość odbycia praktyk w Zakładzie. Rajd był super i jestem pełna podziwu dla kadry za to, że ma takie zaufanie do chłopaków, a dla chłopaków że są honorowi i dotrzymują słowa. W niejednym zakładzie kilku pewnie by "prysnęło".
Rozmowy z chłopakami, do których nie byłam przekonana na początku, sprawiły że zupełnie zmieniłam o nich zdanie. To na prawdę fajne chłopaki umiejący się zachować )
Miło mnie zaskoczyła kadra, która była wyrozumiała, tolerancyjna, rzyczliwa dla chłopaków ale kiedy trzeba ostra, zdecydowana i umiejąca "dokręcić śrubę". To dzięki nim wszystko zdawało się być pod najlepszą kontrolą.
Szkoda, że częściej nie mieliśmy okazji uczestniczyć w rajdach, wycieczkach czy survivalu z chłopakami.To najlepsze praktyki jakie odbyłam i mam nadzięję, że nasza obecność nie była przyczyną wielu kłopotów.
Panu Makowskiemu możemy tylko pozazdrościć tej werwy i miłości do swojej pracy i że po tylu latach się ona nie wypaliła- NIESAMOWITY CZŁOWIEK!
Pozdrawiam wszystkich
P.S. Serdeczne podziękowania dla Pań kucharek za na prawdępyszne jedzonko. To kolejny wielki plus dla Zakładu ))
Panu Makowskiemu możemy tylko pozazdrościć tej werwy i miłości do swojej pracy
 
 
2007-04-26 10:05:01   Ania:
  A ja chciałabym, oprócz osób wymienionych tu na tym forum, podziękować jeszcze nauczycielom z warsztatów, za to, że pokazali nam czego ci chłpcy sie tam uczą i jak tam pracują. Chcę też podziekować Panom z dyżurki, bo byli dla nas bardzo mili, pomagali we wszystkim i częstowali nas kawą i Paniom kucharkom - za smaczne obiady Dziękuję też "Cyganowi" za to ,że nie tylko nas nie ocyganił, ale wprost przeciwnie - odzyskał to, co ktoś z nas, no powiedzmy - "zgubił". Podzielam też, to nasze powszechne uzananie dla dyrekcji i wychowawców oraz chłopaków. Acha - jeszzce jedno - dziękuje mamie Sabiny i temu wychowawcy w kapeluszu, za to że przyłączyli się do nas na ognisku i fajnie śpiewali. Jestem też ogromnie wdzieczna Panu Makowskiemu za wszystkie zajęcia i ten ciekawy wyjazd - ale On, mimo sentymentu do swojego zakładu - jest już nasz!
 
 
2007-04-26 14:51:00   x:
  Jeszcze raz bardzo dziekujemy za życzliwosć i goscinę dyrekcji pracownikom jak również chłopakom z popawczaka szkoda tylko że tak krótko i że więcej pewnie nigdy się już nie spotkamy
 
 
2007-04-26 15:20:20   Aga:
  Teraz. po powrocie z Laskowca, gdy posłuchałam Pana wiersza "Dyżur nocny", to się po prostu popłakałam, razem z moją mamą. W tych kilku zdaniach jest chyba wszystko, co w resocjalizacji jest najważniejsze - cały program! Zreszto wszystkie Pana wiersze są cudowne i artkuły - też! A chłopaki w Laskowcu - znają ten wiersz? Oni także na tym forum mogliby coś napisać. Bardzo nas interesuje, jak wspomninają to nasze spotkanie?
 
 
2007-04-26 20:31:19   ***:
  Z sentymentem wspominam chwile spędzone w Laskowcu ,bardzo dziękuję panu Makowskiemu że mogłam tam być i przekonać się że resocjalizacja to właśnie ten zawód , który pragnę wykonywać w przyszłości. Podziękowania także dla dyrekcji placówki i wychowawców oraz wszystkich pracowników zakładu za okazaną nam podczas pobytu życzliwość. Ach bym zapomniała pozdrowionaka oczywiście także dla wszystkich chłopców, trzymajcie się !!!
 
 
2007-10-11 08:55:45   Jacek z Krakowa:
  Hej - zazdroszczę Wam takiego wykładowcy - praktyka!!! Jak się okazuje, nie tylko prowadzi On bardzo ciekawie zajęcia, ale także chętnie się z Wami spotyka poza murami uczelni i to nawet w poprawczaku. To bardzo fajnie, że macie w pobliżu tak wspaniały zakład jak Laskowiec. Czy są jakieś realne szanse, aby sie przenieść do Was na APS (jestem na drugim roku resocjalizacji)? A może Pan, Panie Ryszardzie zechciałby popracować także u nas - w Krakowie?
 
 
2007-10-14 18:32:28   R. Makowski:
  Panie Jacku! Zachęta do pracy w Krakowie jest bardzo interesująca, tym bardziej, że Krakowem zawsze byłem i nadal jestem urzeczony. Niestety, obawiam się, że na takie systematyczne zajęcia nie starczyłoby mi czasu. Czy ma Pan realną szansę na przeniesienie się na APS? Myślę, że tak. Chociaż nasza uczelnia pęka w szwach, zwłaszcza na kierunku resocjalizacji, to wyjątkowo ambitni studenci są tu zawsze mile widziani.
Co do tej „dydaktycznej zazdrości” – to ja robię tylko to, co do mnie należy – no może trochę więcej. Mam po prostu wspaniałych studentów i praca z nimi jest dla mnie nie tylko ważnym pedagogicznym wyzwaniem, ale także prawdziwą przyjemnością i ciekawą przygodą. Niezwykle interesującą przygodą okazał się też nasz wspólny wyjazd do Laskowca. Bardzo mnie więc ucieszyły, te wszystkie ciepłe i ciekawe wypowiedzi moich studentów, gdyż ten właśnie zakład jest przecież szczególnie bliski memu sercu – i myślę, że tak już pozostanie!
 
 
2007-10-22 22:52:31   Absolwentka APS:
  Jak miło czytac nowe wpisy na tym forum. Chociaż w Laskowcu byliśmy już tak dawno to nadal wracam miłymi wspomnieniami do tego czasu. Nie żałuje ani jednej chwili spędzonej tam, ani też żadnego wykładu z panem Makowskim. Życzę wszystkim, aby mogli znaleźc sie z panem Ryszardem za murami poprawczaka w Laskowcu. Pozdrawiam wszystkich studentów Aps-u i nie tylko, oraz chłopaków z Laskowca (buziaki dla Was) i szczególne pozdrowienia dla PANA RYSZARDA MAKOWSKIEGO (mam nadzieje, że jeszcze kiedyś w życiu się spotkamy)!
 
 
wyś
2007-10-23 19:36:11   R. Makowski:
  Serdecznie dziękuję za te miłe słowa naszej Absolwentki. Cieszę się, że mnie jeszcze pamiętacie. Ja też bardzo ciepło Was wspominam i również liczę na nasze nowe spotkania, zarówno te wirtualne (możecie przecież zawsze na mojej stronce założyć jakiś własny temat, lub gdzieś się dopisać), jak i te znacznie przyjemniejsze – w realu...może na naszej uczelni, a może nawet – znowu w jakimś poprawczaku. Proszę też serdecznie pozdrowić także tych naszych byłych studentów, z którymi ma Pani jeszcze jakiś kontakt. Oczywiście – wszystkim bardzo szczerze gratuluję pomyślnego ukończenia studiów i życzę
Wszystkiego, co Najlepsze.
 
 
lij odpowiedź
  

 

 

Temat:    Kończą się nasze zajęcia na APS wyślij odpowiedź  
2007-04-18 10:27:02   R. Makowski:
  Kończą się już niestety nasze zjęcia na APS i jak to już wspomniałem, może się już nigdy nie spotkamy. Nie chcę jednak urywać naszego, tak bardzo przyjaznego kontaktu. Możemy się bowiem nadal spotykać, jeśli nawet nie w realu, to – wirtualnie. Będzie mi też bardzo miło, jeśli niezależnie od tych kartek ze swoimi uwagami, za które serdecznie dziękuję, podzielicie się swoimi odczuciami, także na tym forum. Ja się bowiem wielu rzeczy ciągle uczę i dlatego te Wasze uwagi, odczucia i recenzje – są dla mnie tak bardzo ważne i zawsze czytam je z dużą pokorą i głęboką refleksją. Jeszcze raz, z przyjemnością wyznaje, że byliście dla mnie – „piękną wiosną...w środku jesieni” i za to Wam bardzo dziękuję i życzę wszystkiego co najlepsze - w Waszej dalsze nauce, pracy i życiu. Pamiętajcie o naszej uczelni i ...pamiętajmy też o sobie – Ryszard Makowski
 
 
2007-04-18 20:38:42   :):
  Bardzo dziękuję NaszemuPanu Makowskiemu za wspólne spotkania na APS-ie,za dzielenie sie z nami swoimi wspomnieniami,opowiadaniami i refleksjami, które sprawiły,że były to najciekawsze zajęcia i tak naprawdę jedyne za którymi będę tęsknić.Panie Makowski TAK TRZYMAĆ pozdrowienia i wielkie uściski...
 
 
2007-04-20 09:02:14   My z APS:
  Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy! Były to dla nas najciekawsze i najcenniejsze zajęcia, gdyż świetnie Pan łączył teorię z bogatą praktyką. Zapał, humor i znakomity kontakt ze studentami, były wręcz urzekające. Mimo swej szerokiej wiedzy i cennego doświadczenia jest Pan skromnym i bardzo życzliwych człowiekiem, którego zawsze będziemy wspominać jak najlepiej. Nasz wspólny wyjazd do Laskowca, był wspaniałą kropką nad i ! Uwiarygodnił i pogłębił to wszystko, o czym tak żywo i często Pan z nami dyskutował. Wiem, że podobnie Pana lubią i cenią chyba wszyscy nasi studenci. Gratuluję i raz jeszcze dziękuję!
 
 
2007-04-20 13:21:35   Madzia:
  ... eh ... no kończą... szkoda. Wyjazd do poprawczaka niektórym z nas pozwolił się bardzo zżyć ze sobą, praktycznie niektórzy dopiero się poznaliśmy, a teraz czeka Nas ostatni zjazd i być może już nigdy się nie spotkamy, bo wszyscy jesteśmy z innych miast, czasem bardzo odległych... gorące pozdrowionka dla grupy VII i Pana Makowskiego, bo za Jego zajęciami, ja przynajmniej będę tęsknić najbardziej!
 
 
2007-04-24 12:25:43   R. Makowski:
  Wszystkie Wasze uwagi i odczucia, dotyczace naszych zajęć z diagnozy resocjalizacyjnej, dostarczone mi kartkach - są już dla lepszej ich czytelności przepisane drukiem i wraz z moim wprowadzeniem – dosłownie, bez żadnych korekt i skrótów, - zacytowane w oddzielnym artykule, w zakładce „Dla studentów”. Skany i fotokopie ich oryginałów są do wglądu, czy też ewentualnego porównania - w naszej „Pobieralni”. Oceniacie mnie tam zbyt wysoko i pewnie bardzo subiektywnie, ale jestem wam wdzięczny za ten cenny impuls do dalszej, jeszcze lepszej pracy z młodymi ludźmi. To, że mogłem z Wami w tym roku pracować i cieszyć się Waszą spontaniczną sympatią - zawdzięczam przede wszystkim Pani DR ANNIE CHACHAJ - NOWICKIEJ, bo to Ona mnie do tej pracy wyszukała i namówiła. Mam nadzieję, że Jej nie zawiodłem. Jeszcze raz Wszystkim, za wszystko – dziękuję!!!
 
 
2007-04-25 12:02:00   Maruda:
  Brawo dla Pani Dr Chachaj-Nowickiej! Pomysł, żeby Pana zatrudnić na naszej uczelni był strzałem w dziesiątkę!
Bardzo dobrze, ze Pan zgodził sie w końcu zebrać do kupy nasze kartkowe wypowiedzi i umieścić je w odzielnym artykule. Zaraz je przeczytam - ciekawe, co o tych zajęciach i o Panu myślą inni?
 
 
2007-04-26 14:44:35   Ewa:
  Bardzo się ucieszyłam, gdy odkryłam Pana stronę w Internecie i przepraszam, że piszę tu trochę nie na temat. Kilka lat temu, miał Pan z nami zajęcia z „turystyki resocjalizacyjnej”w Helenowie. Były to najciekawsze zajęcia z jakimi się spotkałam i teraz bardzo mi się one przydają w mojej zawodowej pracy. To bardzo dziwne, że na kierunkach resocjalizacji w innych uczelniach, takich zajęć ponoć w ogóle nie ma! To duży błąd!!! Szkoda, że wtedy, nie miał Pan swojej stronki, ani nie zbierał od nas żadnych opinii na kartkach. Jestem przekonana, że cała nasza setka, pisała by wówczas o tych zajeciach i o Panu, z podobnym, a może z jeszcze większym uznaniem niż obecni Pana studenci, tymbardziej, że „turystyka resocjalizacyjna” jest chyba Panu najbardziej bliska, i w tej dziedzinie jest Pan przecież, nie tylko wielkim entuzjastą, ale i znakomitym fachowcem. Serdecznie Pana pozdrawiam i cieszę się, że mogłam się z Panem znowu spotkać, przynajmniej w Internecie - Ewa
 
 
2007-04-26 18:36:15   Albert- "Kosa":
  Panie kolego, piszę tu na forum, a nie w komentarzach, bo pewnie Pan by tam wyciął moją wypowiedź, gdyż zupełnie nie pasuje do pozostałych. Moim zdaniem, te wszystkie ankiety, plebiscyty i karteczki z uwagami i ocenami studentów, to jeden wielki cyrk! Studenci mają się po prostu uczyć, a od oceniania, to jesteśmy my, a nie oni. Mnie w ogóle nie interesuję, co myślą o mnie i o moich wykładach studenci. Interesuje mnie tylko, czym oni się popiszą na egzaminach. Jeśli jest się zbyt dobrym, to nie wzbudza się w studentach należytego respektu, a bez tego nie uzyska się zamierzonych efektów. Pozdrawiam – i mimo swej wysokiej rezerwy, gratuluję Panu uznania, które być może jest nawet autentyczne.
 
 
2007-04-26 21:38:26   R. Makowski:
  Serdecznie pozdrawiam Panią Ewę i wszystkich swych dawnych studentów z Helenowa. Cieszę się, że mnie jeszcze pamiętacie i tak miło wspominacie.
Pozdrawiam też Pana „Kosę”. Dlaczego miałbym wycinać Pana wypowiedź? Nie bardzo podzielam Pana poglądy, ale staram się je zrozumieć i uszanować. Ja jednak przywiązuję dużą wagę, do tego co sądzą o nas nasi studenci i uważam, że najważniejszym egzaminem będzie ich dalsze życie. Oby było jak najpiękniejsze!
 
 
wyślij odpowiedź  

 

Temat:    Egzamin z pedagogiki resocjalizacyjnej!! :( wyślij odpowiedź  
2007-05-13 12:36:14   Załamana! :(:
  No jak tam kochani Wam idzie? Ja jestem załamana!!! To jest ani fizycznie ani psyczicznie nie osiągalne ,żeby się tego wszystkiego nauczyć! Dobija mnie myśl, że przez całe dwa lata w tej szkole, nie trzeba było robić kompletnie nic.. poza byciem :] a teraz jak mamy juz dyplom prawie w ręku czeka nas taki stres!Obawiam się, że nie będzie prosto zdać i znajdzie sie kilka osó z myślami samobójczymi ... nie no żartuje..ale ja się tak boje tego egzaminu, że ze starchu nawet nie umiem się nauczyć! Nie jem, nie śpię... niedługo przestanę oddychać Jak sądzicie.. czy Pan Iwanicki ma serce? :]
 
 
2007-05-13 13:45:43   Marta:
  Madziula nie martw sie ten egzamin to bedzie proforma
 
 
2007-05-13 14:23:35   Załamana Madzia:
  hehehehh Marcia zgrywusie Ty , ale ja i tak jestem na mega dole, że tyle czasu w tym siedze a nic mi nie wchodzi do główki NIECH KTOś POPROSI GO , żEBY TO BYO PISEMNE!!!
 
 
2007-05-13 22:50:10   R. Makowski:
  Pani Madziu – myślę, że Pan dr Iwanicki ma na pewno serce takie jak trzeba i na tym finiszu Waszych studiów potraktuje Was po ludzku. Tak, że warto normalnie oddychać, tym bardziej gdy ma się czym i dla kogo ( bo pewnie ten młodzieńczy niepokój udziela się też osobom Pani bliskim). Jest też jedna dodatkowa i to bardzo duża korzyść z tego egzaminu – będzie to bowiem jednocześnie znakomite przygotowanie do obrony Waszych prac magisterskich. Niech więc to także Was zachęca i inspiruje do bezstresowej ale skutecznej nauki.
A właściwie to kiedy macie ten egzamin? Chciałbym wtedy o Was szczególnie ciepło pomyśleć i potrzymać kciuki! Powodzenia!!!
 
 
2007-05-13 23:01:40   Madzia:
  Dziękuję Panie Magistrze za słowwa wsparcia, myślę, że każdemu zNas się przydadzą... bo napewno nie tylko ja jedna mam dość tych książek, nie wychodzenia z domu i dołowania się . No i co ja mam zrobić - poprostu boję się tego egzaminu,bo muszę go zdać, we wrześniu wychodzę za mąż i nie będę miała czasu na poprawki, a z teo co widzieliśmy podczas naszego ostatniego wykładu z Panem Iwanickim - na poprawce było baaaaardzo dużo osób . Ja należę do ludzi, którzy nie nawidzą egzaminów ustnych i zawsze wolałam formę pisemną, wiem z doświadzcenia, że chociaż nie wiem jak bardzo byłabym przygotowana, mogę się zablokować, co nie koniecznie musi być zrozumiane Poza tym tych zagadnień jest poprostu za dużo i nie ma takiej możliwości, żeby to wszystko opanować. Wszystko się miesza...Egzamin jest 18 maja od 9 do 17 i 19 maja dla pozostałych, którzy nie dotrą 18. Proszę o Nas myśleć i trzymać kciuki i przepraszam, że pozwoliłam sobie założyć taki temat na Pana stronce , ale to jedyne miejsce, gdzie zaglądają wszyscy, bądź zdecydowana większość studentów APS - u. POZDRAWIAM SERDECZNIE!
 
 
2007-05-14 11:16:38   R. Makowski:
  Bardzo dobrze, że założyła Pani ten temat. Właśnie po to uruchomiłem to forum, abyście mogli sobie swobodnie pogadać i wymieniać różne istotne informacje. Ja myślę, że ustny egzamin jest lepszy, bo jakoś można się wybronić i trudniej jest kogoś oblać, patrzeć mu prosto w oczy, zwłaszcza kiedy jest on tuż przed swoim własnym ślubem. To jest przecież znacznie ważniejszy egzamin, niż ten z resocjalizacji! Nie trzeba się tylko stresować - bo i po co? Liczę na to, że podczas naszego spotkania na działce opowiecie mi swoje wrażenia i z uśmiechem, będziecie wspominać, to co Was teraz tak przeraża. Może Pani tam ze sobą zabrać też przyszłego męża. Będę oczywiście o Was pamiętał i trzymał mocna kciuki. Głowa do góry - będzie dobrze, a trochę tej nauki na finiszu, mam nadzieję, że też się przyda i zdecydowanie ułatwi obronę Waszych prac. Powodzenia!!!
 
 
2007-05-14 12:44:26   Opty!:
  Ja też mało oddycham, nigdzie nie wychodzę, nie pracuję tylko – kuję! Jedynym przyjemnym przerywnikiem jest ta stronka i to nasze forum. Może ktoś wie jak przekonać dr Iwanickiego, że my już prawie magistry i trochę życzliwości się nam chyba należy…Panie dyrektorze Makowski ( jakoś lepiej mi to pasuje niż – „Panie magistrze”, jak to dobrze widać, Pan znowu jest z nami, ciągle o nas pamięta i podtrzymuje nas na duchu. To dla nas bardzo ważne. U Pana się uczyłam , bo mnie to ciekawiło i sama tego chciałam, teraz się uczę – bo muszę. To duża różnica! Pozdrawiam i do zobaczenia na działce, bez względu na to czy będę już magistrem, czy może będę miała jeszcze jakąś poprawkę.
 
 
2007-05-14 13:50:40   Madzia:
  właśnie chwytam się kilejnego koła ratunkowego skutecznej nauki nagrałam sobie na dyktafon opracowanie wszystkich pytań, i w kółko słucham tylko szkoda, że ta wiedza nie wchodzi tak łatwo jak piosenki słuchane z mp3 heheh, a noc przez egzaminem włoże książki pod poduszkę . Mam wrażenie, że od tej nauki doznałam pewnego rodzaju obłędu i moge stać się nieprzystosowana społecznie Liczę naprawdę na to, że Pan Iwanicki okaze nam tylko zrozumienie, bo tak prawdę mówiąc, po co nam tyle suchej teorii, skoro teoria z praktyką rzadko idą w parze, przecież nikt w pracy, nie będzie mnie pytał o warstwy pedagogiki specjalnej, ani o heurystyczny model systemu działań resocjalizacyjnych.Panie magistrze serdecznie zapraszamy na nasz egzamin i wsparcie swoją osobą Pozdrawiam wszystkich obłożonych książkami!
 
 
2007-05-15 11:19:58   "prawie mgr":
  Ludzie! Nie panikujcie! Nie jest to nasz pierwszy egzamin i może nie ostatni. Cieszmy się z tego, że wreszcie mogliśmy się lepiej poznać i nawet zaprzyjaźnić. To cenniejsze niż niejedna piątka z egzaminu. No i jak to mawiał Pan Makowski : nie zapominajmy o naszej młodości i dobrym humorze, bo to zawsze pomaga i jakoś się udziela także wykładowcom. Więcej luzu i wiary – Kochani!
 
 
2007-05-15 13:25:58   Madzia:
  ..no może nie pierwszy, i może nie ostattni, ale od 16 lat jak się uczę to TAKI egzamin - pierwszy!Przeładowanie materiału nad możliwości , myślę każdego z nas!Z resztą każdy ma prawo mieć swoje podejście i swoje odczucia. Ja się boję tego egzaminu - i już
 
 
2007-05-16 13:43:11   Aluterek:
  Oby poprawka była pisemna i przed 30 września
 
 
2007-05-17 13:17:09   :(:
  Świetnie ...podobno nie ma przeproś , trzeba być wykutym i koniec! Ci co mieli cwiczenia z Pania Mirosłąw maja wszystko opracowane slowko po slowku, tym sie zajmowali caly rok... a pozostale grupy??? Bez komentarza!
 
 
2007-05-17 14:09:49   Aluterek:
  Moja grupa mnie zna i wie, że Ja najchętniej bym to skomentowała,ale chyba nie miejsce na to.No cóż trzeba nam się modlić do Wszystkich świętych i liczyć na dobry dzień Pana Iwanickiego. Wszak i on był kiedyś studentem. Może sobie przypomni to uczucie lęku i strachu egzaminacyjnego
 
 
2007-05-17 22:54:23   Madzia :(:
  .. no i stało się :] jutro 18! nauczenie się tego było nierealne, mam nadzieję, że zdamy wszyscy! Podobno nie zaliczyć egzaminu "to nie koniec świata", tylko czy napewno... jeśli ktoś ma konkretne plany, autentycznie mi wszystko legnie w gruzach, nie bede mogla przygotowywac spokojnie wesela i slubu, nie obronie pracy, zaakceptowanej przez promotora i zlozonej, nie dostane pracy na dwoch etatach , ktore czekaja tylko na dyplom, nie pojde na wymarzony kierunek studiow podyplomowych, nie pojade w podroz poslubna, zaplanowana, zarezerwowana i czesciowo oplacona... eh... rzeczywiscie nie ma czego zalowac! Panie magistrze niech Pan mocno trzyma za nas kciuki!
 
 
2007-05-18 09:59:08   R. Makowski:
  Oczywiście, że będę za Was mocno trzymał kciuki, a za Panią szczególnie, że względu na ten ślub i te wszystkie piękne plany! Myślałem, że może uda mi się do Was dojechać i jakoś Was tam wspierać, ale niestety – nie wyszło. Myślę, że sobie poradzicie – tylko podchodźcie do tego egzaminu bez wielkiego stresu, a więc z młodzieńczym humorem i spokojnie. A jeśli Ktoś nie zda? To rzeczywiście -świat się przecież nie zawali. Warto wtedy wynegocjować jakiś korzystny i niezbyt odległy termin poprawkowy, a najlepiej poprosić o zaniechanie stawiania oceny i możliwość powtórki za kilka dni. Zwykle drugim razem, człowiek jest już trochę mądrzejszy i bardziej opanowany, a to pomaga. Nawet oblany egzamin, nie powinien Was jednak dołować, bo najważniejsza i najpiękniejsza jest w życiu – miłość i oby nigdy żaden egzamin jej nie przygaszał i nie komplikował. A Wasza młodość? Chętnie bym się z Wami zamienił na te Wasze lata, nawet gdybym miał zdawać setki egzaminów, trudniejszych niż ten. Tak , czy inaczej – wcześniej, czy później, wszystko jednak zdacie i na pewno jesteście już „Prawie Magistrzy”!
 
 
2007-05-18 18:07:19   R. Makowski:
  Jeszcze jedno. Pani Madziu - myślę, że nie będzie to żadnym nietaktem, jeśli Pani dyplomatycznie zasugeruje Panu Doktorowi, że ma on teraz doskonałą okazję, aby zrobić Pani bardzo miły, ślubny prezent. Nie chodzi tu przecież, o żaden szantaż , ani przekupstwo, ale jak sądzę, pozwoli to mu lepiej zrozumieć i życzliwej potraktować Pani aktualny niepokój i ewentualne rozkojarzenie. Powodzenia!!!
 
 
2007-05-18 19:32:23   katka:
  Cześć Wam!
mam pytanie-czy słyszeliście coś na temat, że jutrzejszy egzamin ma być pisemny?
tak powiedział podobno dzisiaj na egzaminie.
 
 
2007-05-18 20:56:08   Aluterek:
  pisemny jest jutro ale tylko dla tych co dzis oblali ustny a reszta podchodzi normalnie do ustnego ale poprawa dopiero w czerwcu lub wrześniu. Tak ooo! A dużo było tych co nie zdało,oj sporo!
 
 
2007-05-18 21:14:25   katka:
  Dzięki za odp.
a nie wiesz czy były jakieś inne pytania niż dał na tej kartce?
Bądz czy były one sformułowane w jakiś inny sposób? tak dla utrudnienia?
dużo się uczyłam ale strasznie sie boję bo mi sie miesza.
 
 
2007-05-18 21:44:21   Madzia :):
  Huuuuuuura!!! Panie Magistrze zdałam... na 5!!!!! Jestem zachwycona! Egzamin był bardzo trudny, większość oblała,osoby ktore zdały można policzyć na palcach. Mi poprostu trafiły się dobre pytanka, bardzo łatwe i się udało Było bardzo sympatycznie, Pan Iwanicki był bardzo miły ale niestety liczyła sie tylko i wyłącznie wiedza! P.S. Do osób zdajacych jutro, macie o tyle gorzej ze my grupa zdajaca dzis dostalismy mozliwosc poprawy jutro, i wlassnie w formie pisemniej, ci co jutro zdaja egzamin po raz pierwszy zdaja ustnie, pytania są rozne, czasami zupelnie inne niz te podane w zagadnieniach egzaminacyjbych, lub rozbite na 3 części. Wszystko zalezy od szczescia! Życze powodzenia. Ja jestem wniebowzięta
 
 
2007-05-18 22:17:57   Agatka:
  Madziu!!! i widzisz..jak dobrze poszło..witam w gronie tych co zdali egz na 5!!myślałam o was po tym jak wyszłam z egzaminu?a jak pozostali? nie wiesz czy Ludka i Monika zdały?a dziewczyny z tobą?
ale debeściaki z nas
pozdrawiam Pana Makowskiego!!!!
 
 
2007-05-18 22:56:37   R. Makowski:
  Ja oczywiście też się cieszę razem z Panią – Pani Madziu i z Wszystkimi którzy zdali. Gratuluję! Bardzo ciepło myślę też o Tych , którym się to nie udało. Oby jutro było lepiej! W razie porażki, próbujcie negocjować jakiś sensowny, majowy lub czerwcowy termin. Nie warto przecież tego odkładać. Odezwijcie się po tych przebojach. Pozdrawiam i nadal trzymam za Was kciuki!
 
 
2007-05-19 09:09:19   MADZIA:
  ... eh... kochani właśnie wstałam i pobiegłam zobaczyć indeks heheh , czy to oby napewno prawda, ale jednak to nie był sen Agatka ja miałam takie pytania proste, że każdy by chyba odpowiedział moje dziewczynki też zdały, nie jestem upoważnieniona do oficjalnego podawania wyników tutaj na forum, ale reszta nie zdała naszych , wam 2 i nam 3 się udało - póki co , mam nadzieję , że dziś pójdzie to troszkę lepiej! Panie Magistrze, Panu baaardzo serdecznie jeszce raz dziękuję, za wsparcie, za słowa otuchy, za kciuki , za to, że myślał Pan o Nas wszystkich, za to , że Pan jest tak sympatyczną i miłą osobą, za to, że jest to forum, i my studenci możemy się tu podzielić swoimi refleksjmi, a przy okazji przeczytać od Pana tyle ciepłych słów! Dziękuję z całego serca za wszystko - teraz już tylko prawdziwa proforma ( ) - obrona! Pozdrawiam!!! Powodzenia dla dzisiejszej ekipy zdającej i liczę na to , że podzielicie się tu z nami , jak było, bez względu na to, czy będą to słowa wyrażające radość, czy słowa pozwalające ulżyć sobie, odreagować złość! Buziaki!! A teraz zmykam na działeczkę - odpoczywać i leżeć na słonku
 
 
2007-05-23 20:41:34   Aluterek:
  Pan Iwanicki nadal zbiera plony egzaminacyjne- bo przecież można poprawiać sie w nieskończoność ((Niestety człowiek nigdy nie może być pewien swojej wiedzy i tj. mówi przysłowie- można się uczyć całe życie- w naszym przypadku resocjalizacji z tego co widać.

Taaa kocham APS !!! ;/
 
 
2007-06-05 20:44:21   ZDESPEROWANA:
  Trzymajcie za nas wszystkich kciuki jutro o 15.00 na egzaminie u pana Iwanickiego!!!!! Jeżeli tym razem nie zdam to mi sie świat zawali! Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!!!!!!!
 
 
2007-06-05 21:44:51   Madzia:
  oj Pan Iwanicki dał niektorym popalićoj ... Życze wszystkim ktorzy jutro zdaja powodzenia i mocno trzymam kciuki!!Mama nadzieję, że wszyscy zdadzą i nikomu nie pokrzyżują się plany! Odezwijcie się jak poszło!!! A Zdesperowana... głowa do góry ja też byłam załamana...w końcu to ja ten wątek założyłąm.. .a jednak udało się za pierwszym razem Pozdrowienia, dla wszystkich studentów i Pana Makowskiego
 
 
2007-06-06 17:43:22   R. Makowski:
  Serdecznie dziękuję za pozdrowienia oraz wszystkie miłe słowa i mam oczywiste na dziś pytanie - jak Wam poszło na tym egzaminie??? Czy wszyscy już zdali, czy niektórzy muszą jeszcze na tą finalną radość trochę poczekać - bo przecież głęboko wierzę, że w końcu każdy z Was sobie z tym jakoś poradzi. Gorąco pozdrawiam i myślami jestem nadal z Wami.
 
 
2007-07-01 10:36:57   Aluterek:
  Jestem chyba jedną z nielicznych poprawkowiczów z 6.06, którym sie udało.Niestety sporo jest osób pozostawionych w zawieszeniu z poprawką na wrzesień. Nie miłe to jest. Życzę wam wszystkim powodzenia.Pozdrawiam
 
 
2007-07-01 22:50:36   Madzia :):
  hm... no to niektórym naprawdę się nie powiodło.. widocznie tak miało być, napewno we wrześniu im się uda! Wierze w to i trzymam kciuki... bo obrona.. to już czysta przyjemność!!! ja już po POZDRAWIAM SERDECZNIE WSZYSTKICH , KTóRZY TU ZGLąDAJą
 
 
wyślij odpowiedź  

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

Jesteś gościem na mojej stronie Dziękuję za zainteresowanie i do miłego, nowego spotkania w internecie lub w realu , aktualnie gości online