Proszę czekać, trwa ładowanie strony...




 


 Ryszard Makowski  -  resocjalizacja

   oraz  inne moje pasje i zauroczenia
 

 Będzie mi bardzo miło, jeśli moje wiersze,

 zdjęcia, refleksje i wspomnienia,

 będą także dla Ciebie subtelną inspiracją

do aktywnego życia i własnej twórczości
 

  http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Franciszek_Makowski  

  Kontakt:    turmak@wp.pl ,  Tel:  799 016 704  
 
  Polecam też swoje książki (w wersji tradycyjnej lub elektronicznej):    
    - "Za murami poprawczaka",  - "Wierszownik"
    - "Nasze studenckie szturmy na zaprzyjaźnione poprawczaki"
    - "Z rodzinnego gniazda" - link: https://ridero.eu/pl/books/zrodzinnego_gniazda/ 
    - "Poradnik zimowego grzybiarza"
           - link: https://www.e-bookowo.pl/poradniki/poradnik-zimowego-grzybiarza.html
  a także wyd. zbiorowe: "Poetycki almanach Kurpiszczyzny",  
"Ze Studziennej", "Kawiarniane strofy","Życiowe drogi absolwentów LP",
"Złota karta w historii polskiej oświaty"

   
     
   
 
 

 

Archiwum

Byliśmy w Laskowcu - maj 2010
Przeniesiono z Forum,

2010-05-30 11:28:50, R. Makowski
Laskowiec 2010 - byliśmy!
ten temat nie jest moderowany, zmien status


Bardzo się cieszę, że mogłem Was "Krasnali" (czyli moich sympatycznych studentów i tych na doczepkę) - zabrać do tego, tak wciąż bliskiego mi poprawczaka w Laskowcu. Jestem wdzięczny Dyrekcji i Pracownikom tego zakładu, za życzliwe przyjęcie, a Wam serdecznie dziękuję za szczere zainteresowanie tą placówką oraz za to piękne poczucie studenckiej wspólny, której mogłem wraz z Wami także tam doświadczyć.


2010-05-31 14:28:12, Agnieszka:
Zgadzam się z wcześniejszymi wpisami - pobyt w Laskowcu był niesamowity tylko szkoda, że taki krótki:( Mam jednak nadzieję, że uda nam się jeszcze uczestniczyć w tego rodzaju wyjazdach (chociażby na doczepkę:) ) Szczególne podziękowania należą się Panu dyrektorowi, który nas tak miło przyjął, wychowawcom oraz samym chłopakom, którzy zachowywali się bez zarzutu - byli naprawdę bardzo mili. I oczywiście WIELKIE DZIĘKUJĘ Panu Makowskiemu za zorganizowanie wyjazdu i cenne wskazówki!
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-06-01 22:40:22, R. Makowski:
Powiadacie, że całe to spotkanie w Laskowcu było "super". Bardzo mnie to cieszy, bo to szczególnie bliski mi zakład. Wy też jesteście super! A "super-studentów" się raczej nie oblewa, więc do miłego zobaczenia za dwa tygodnie - R. M.
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-05-30 19:57:02, R. Makowski:
Znowu się okazało, że przepis na "profesurę" jest bardzo prosty. Wystarczy tylko poprowadzić trochę ciekawych zajęć i koniecznie jechać ze studentami do jakiegoś poprawczaka, np. do Laskowca, i prawie odrazu zostaje się "profesorem". Proste, prawda? Oczywiście, trochę tu żaruję, ale też nie ukrywam, że bardzo się cieszę z Waszej wizyty w Laskowcu i z tych ciepłych słów , które kierujecie do dyrekcji, pracowników i wychowanków tejże placówki. A Pani Ilonie chcę powiedzieć, że o wiele łatwiej jest być lubianym wychowawcą niż lubianym dyrektorem, bo to dyrektor właśnie w trosce o wspólne dobro zakładu, musi stawiać wysokie wymagania zarówno pracownikom jak i wychowankom, a to nie zawsze i nie wszystkim się podoba. Bez twardych wymagań, nie ma jednak prawdziwych sukcesów. Dyrektor musi więc być przede wszystkim - skuteczny, a jeśli przy tym jest jeszcze lubiany, to bardzo dobrze, ale i tak znajdą się zawsze tacy wychowankowie, którzy będą marudzić i narzekać. Dlaczego? Bo pewnie już taką mają naturę. Zdecydowana większość chłopaków jedak akceptuję ten zakład i jego pracowników, i to jest budujące.
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-05-30 19:09:30, Renata:
Wyjazd do Laskowca był niesamowity. Ogromnie się cieszę, że mogłam wziąć w nim udział:)Mamy FANTASTYCZNEGO PANA PROFESORA, dzięki któremu możemy zdobyć wiedzę, której darmo szukać w najmądrzejszych książkach, a wspomnienia- bezcenne:) Chłopaki zachowywali się bez zarzutu- gratuluję IM, oby tak dalej- trzymam kciuki:) Oczywiście szczere podziękowania dla Dyrekcji i Pracowników zakładu, którzy zapewnili nam niezapomniany pobyt. Bardzo dziękuję:)
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-05-30 17:29:36, ilona:
bardzo dziekuje panu ryszardowi makowskiemu i wszystkim kolezankom za wspolnie milo spedzony czas.
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-05-30 17:18:45, ILONA:
bardzo ciesze sie ze pojechalam na ten weekend do poprawczaka w laskowcu.mialam praktyki w roznych miejscach np.domu pomocy spolecznej,przedszkolu, szkole,domu dziecku ,ale tutaj w laskowcu podobalo mi sie najbardziej.to moj ulubiony zaklad pracy.fajnie dyrekcja i pracownicy sa naprawde zyczliwimi osobami.bardzo polubilam pana jana kępinskiego chociaz zauwazylam ze wychowankowie chyba nie lubia pana dyrektora kępinskiego.polubilam tez wychowawce pan andzrzeja ktorzy nam towarzyszyl nam w sobote na rajdzie.to moj ulubiony wychowawca. chetnie wybralabym sie do zakladu poprawczego w laskowcu ponownie.
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-05-30 23:35:52, Agnieszka:
A ja powtórzę za Renatką:) Wyjazd rzeczywiście był niesamowity, tylko szkoda:( że tak krótki... Chłopaki potrafią się naprawdę zachować jak dżentelmeni:) szczególnie jak nam znosili materace na drugą noc:D tak się o nas martwili żeby nam nie było twardo i zimno:) wielki szacun Im za to. W rozmowach też okazali się całkiem fajnymi chłopakami, gdyby nie świadomość, w jakim miejscu jesteśmy, to nigdy bym nie pomyślała, że są to chłopcy zdemoralizowani i po przejściach... no cóż, życie dało im w kość, chociaż na pewno sami nie są bez winy, ale mam nadzieję, że w przyszłości będą z nich ludzie:) szczerze Im tego życzę:) A co do organizacji całego naszego pobytu, to podziękowania należą się wszystkim pracownikom zakładu, którzy tak serdecznie się nami "zajęli" i tak chętnie odpowiadali na nasze pytania. Panu Dyrektorowi za sobotnią rozmowę i ognisko, wychowawcom za życzliwe przyjęcie i rozmowy, Paniom kucharkom za pyszne jedzenie...itd. Najbardziej jednak chciałabym podziękować naszemu Kochanemu Panu Makowskiemu, który tak wiele serca i energii włożył w nasze dobre samopoczucie podczas pobytu i za (jak zwykle) ciekawe opowieści o chłopakach:) Mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się w Laskowcu w równie fajnym składzie, tylko tym razem na troszeczkę dłużej:):):)
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-06-01 10:34:14, ilona:
pewnie ma pan racje o wiele latwiej jest byc lubianym wychowawca niz lubianym dyrektorem.dyrektor musi byc przedewszystkim skuteczny . bardzo ciesze sie ze pojechalam z ta grupa studencka do laskowca.pod koniec wyjazdu zal mi bylo opusczac ten zaklad...zzylam sie z studentami, pracownikami i wychowankami.mysle ze praca w poprawczaku to nie jest tylko praca ale to jest stan bo jak czlowiek podejmie prace w takim zakladzie to ludzie zakladu staja sie dla niego ,,rodzina''. szkoda ze nie zrobilam sobie zadnych zdjec, mialabym na pamiatke... gdy odjezdzalam to zastanawialm sie czy kiedys jescze wroce do tego zakladu, czs pokaze... to byl niezwykle ciekawy i przyjemny weekend.
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-06-01 17:05:10, "leniuszek":
Drogi Panie Dyrektorze Makowski! Niech się Pan nie dziwi, że przez szacunek i uznanie tytułujemy Pana profesorem . Przecież niejednego docenta czy doktora mógłby Pan wiele nauczyć [no]. Nawet gdyby na egzaminach w pierwszym podejściu Pan nas wszystkich wykosił, to i tak byśmy Pana lubili i szanowali, ale chyba aż tak ostro nie będzie? [hahaha]Ostro, to było jednak na tym naszym rajdzie! Ach te Pana – emeryckie tempo i te przełaje! Czy my też będziemy kiedyś mieli tak wspaniałą kondycję i tyle pozytywnej energii? [jupi] Mnie nogi jeszcze bolą, bo jestem do takich wypraw dość leniwa, ale było superancko i wesoło. Okolice Laskowca są bardzo piękne. Cały nasz pobyt w tym poprawczaku był – super!!! Dyrekcja, wychowawcy, ochrona, kucharki, a także chłopaki – wszyscy byli dla nas bardzo mili i aż żal było wyjeżdżać. Mnie to dosłownie chciało się płakać ;(. Chociaż od kilkunastu lat, Pan już tam nie pracuje, to jednak dobrze widać, jak wszyscy Pana tam lubią i szanują i dzięki temu także my czuliśmy się tam bardzo dobrze i swobodnie :). Wszystkim za wszystko pięknie dziękujemy, a Pana – Panie Profesorze, to już nie puścimy i na drugi rok też chcemy mieć z Panem zajęcia i robić takie studenckie „najazdy” na różne ciekawe poprawczaki. Teraz, gdy ponownie będę czytać Pana znakomitą książkę – „Za murami poprawczaka”, moja wyobraźnia z pewnością bardzo się skonkretyzuje i myślami znowu znajdę się w Laskowcu [heej].
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź
2010-06-02 19:01:59, Dominika:
Witam wszystkich! Mi również bardzo się podobało w Laskowcu. Szczerze powiem, że trochę się bałam tego wyjazdu, ale jednak ciekawość i opisy Pana Makowskiego o tym miejscu zachęciły mnie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że warto było zobaczyć ten zakład i nie ukrywam podobało mi się. Chłopcy byli do Nas przyjaźnie nastawieni i myślę, że zarówno Nasza wycieczka sprawiła, że zagospodarowałyśmy im troszkę czasu. Cieszę się, że nie zmarnowałam szansy wyjazdu, ale było stanowczo za krótko....Chciałam bardzo podziękować ze swojej strony Panu Makowskiemu, że dał Mi szansę zobaczyć zakład od środka, Panu Dyrektorowi, który odpowiedział na wszystkie nasze pytania, CHŁOPAKOM bo nie rozrabiali, oraz całej kadrze Wychowawców, którzy pozwolili Nam przemieszczać się z grupy do grupy oraz Paniom kucharkom za pyszne obiadki....:):):)
Ten wpis jest autoryzowany, kliknij aby cofnąć autoryzację  Kliknij, aby usunąć odpowiedź

 

 


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

Jesteś gościem na mojej stronie Dziękuję za zainteresowanie i do miłego, nowego spotkania w internecie lub w realu , aktualnie gości online